Stao sie, ogien, dym, testy sie nie powiodly, system nie dziala w 100%, co robic?

 testy sie nie powiodly, system nie dziala w 100%

Co robic, gdy nie dziala cos co deklarowalismy ze bedzie zmienione na lepsze i w dodatku dzialalo?
Jakie metody i techniki pozwalaja oprocz medytacji na uspokojenie siebie, zespolu, klienta i szefa?

Gdy juz nic nie dziala, pozostaje wyciagniecie wnioskow i stowrzenie rozwiazania na poziomie dobrych codziennych praktyk jak:
Testy i Automatyzacja

Pytanie ile to kosztuje?
Ile codziennie czasu i pieniedzy trzeba na to przeznaczyc?
Czy trzeba cos kupowac, aby kupic spokoj?
Jak to wplynie na czas realizacji?

Testy jednostkowe sa dobre jak ma sie juz wypracowane standardy.
Jesli dopiero je wdrazamy warto skupic sie tylko na krytycznych, istotnych z punktu widzenia funkcjonalnosciach.
Wowczas nie bedzie mozliwe zaskoczenia klienta jesli nie bedzie mogl czegos dodac lub zmienic.
Warto przedyskutowac lub przeanalizowac system wedle tych krytycznych miejsc, ktore sa codziennie potrzebne:
Z reguly to tworzenie nowych uzytkownikow oraz ich edycja, a takze zmiana tych elementow systemu, ktore sa wykorzystywane przez wiekszosc uzytkownikow.

Jesli uda sie stworzyc to w kilka dni, to juz jest zysk, bo mozna zyskac te chwile, kiedy trzeba sie tlumaczyc, a utrata twarzy i brak profesjonalizmu kosztuje wiecej niz te kilka dni jednej czy dwoch osob z zespolu.

Facebooktwitterredditpinterestlinkedinmail

Author: Tom Sapletta

Łączę doświadczenie z nowymi technologiami. Od 10 roku życia jestem pasjonatem komputerów i programowania. Moim pierwszym (mikro)komputerem był ZX-Spectrum a językiem programowania: Basic. Od 2010 roku programuję zawodowo, objektowo i funkcjonalnie w architekturach monolitycznych i mikro-usługowych. Obecnie tworzę architekturę ekosystemów dla liderów rynku w firmie Softreck.